Kiedy należy się odszkodowanie za wypadek drogowy?

Dwa tygodnie temu brałem udział w wypadku drogowym. Na zakręcie drogi doszło do zderzenia samochodu prowadzonego przeze mnie z samochodem jadącym z naprzeciwka. Wskutek wypadku kierujący drugim pojazdem doznał uszkodzenia kręgosłupa na wysokości klatki piersiowej, trafił do na kilka dni do szpitala. Teraz odgraża się, że zderzenie było z mojej winy i będę musiał zapłacić mu odszkodowanie za utratę zdrowia. Czy może zmusić mnie do zapłaty? Uważam, że wypadek został spowodowany przez drugiego kierującego, który poruszał się bardzo szybko i zbyt mocno ścinał zakręt, ja natomiast jechałem prawidłowo tj. swoim pasem i z dopuszczalną prędkością. Mam ubezpieczenie OC, Policja (obecna na miejscu zdarzenia) nadal prowadzi dochodzenie.

Nasza odpowiedź:

Przypisanie odpowiedzialności odszkodowawczej za skutki zdarzenia drogowego jest kwestią złożoną, regulowaną przez szereg przepisów i zależną chociażby od "rodzaju" podmiotów uczestniczących w wypadku/kolizji (kierujący samochodami/rowerzyści/piesi). Równocześnie jest to kwestia o podstawowym znaczeniu przy dochodzeniu odszkodowania/zadośćuczynienia - wskazanie "sprawcy" wypadku musi bowiem poprzedzać ustalenie ewentualnych należnych świadczeń i jest pierwszym krokiem ku ich uzyskaniu (albo wykluczeniu możliwości ich uzyskania - np. w przypadku osoby wyłącznie odpowiedzialnej za zdarzenie). 

Posiadacz mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody.

Pod tym złożonym terminem, używanym przez Kodeks Cywilny, w praktyce najczęściej występować będzie posiadacz samochodu. Gwoli ścisłości zaznaczyć należy, iż termin ten odnosi się on również np. do posiadacza łodzi o napędzie motorowym czy hulajnogi elektrycznej (choć w tym przypadku trwają jeszcze pewne spory między ekspertami). W grę wchodzi zarówno posiadanie samoistne (właściciel) jak i zależne (najemca, leasingobiorca, korzystający z pojazdu na podstawie umowy użyczenia), regulacja nie dotyczy natomiast chociażby dzierżycieli (pracownik) czy prekarzystów (osób, którym pojazd udostępniono grzecznościowo). 

Odpowiedzialność ww. posiadacza jest odpowiedzialnością zaostrzoną, opartą na tzw. zasadzie ryzyka. Dla zaistnienia odpowiedzialności wymagane są:

  • zakwalifikowanie podmiotu wyrządzającego szkodę jako posiadacza mechanicznego środka komunikacji poruszanego z pomocą sił przyrody,
  • wystąpienie szkody na osobie lub mieniu,
  • związek przyczynowy między ruchem mechanicznego środka komunikacji poruszanego za pomocą sił przyrody a szkodą,
  • brak przesłanek egzoneracyjnych (wyłączających odpowiedzialność) tj. siły wyższej, wyłącznej winy poszkodowanego, wyłącznej winy osoby trzeciej.

Należy nadmienić, iż z siłą wyższą nie mamy do czynienia w przypadku wbiegnięcia pod samochód dzikiego zwierzęcia czy też niespodziewanej awarii należycie utrzymywanego pojazdu. Pod pojęciem osób trzecich, w warunkach ruchu drogowego, mieszczą się zazwyczaj inni uczestnicy tego ruchu.

Zderzenie mechanicznych środków komunikacji poruszanych za pomocą sił przyrody. 

Od wskazanej wyżej zasady odpowiedzialności Kodeks Cywilny przewiduje jednakże odstępstwa. W sytuacji zderzenia się dwóch pozostających w ruchu pojazdów - ich posiadacze mogą wzajemnie żądać naprawienia szkód na zasadach ogólnych tj. na zasadzie winy. 

Przesłankami odpowiedzialności na zasadzie winy są:

  • wystąpienie czynu bezprawnego i zawinionego (przy czym rozróżniamy dwie postacie winy tj. winę umyślną, która wymaga zamiaru bezpośredniego - woli wywołania szkody albo zamiaru ewentualnego - godzenia się z możliwością wystąpienia szkody na skutek określonego zachowania, oraz winę nieumyślną - która występuje, gdy sprawca nie chce wywołać szkody ale doprowadza do niej wskutek niezachowania wymaganej ostrożności),
  • wystąpienie szkody na osobie lub mieniu,
  • związek przyczynowy między czynem bezprawnym i zawinionym a szkodą.

Możliwą jest sytuacja, w której obie strony ponoszą winę za zaistniałe zdarzenie drogowe. 

Wobec osób poszkodowanych, a nie będących posiadaczami, nawet w przypadku zderzenia posiadacze nadal ponoszą odpowiedzialność na zasadzie ryzyka, chyba że mamy do czynienia z tzw. osobami przewożonymi z grzeczności (całkowicie bezinteresownie - do tej kategorii zaliczymy członków rodziny, przyjaciół, autostopowiczów itd.; do takich osób stosuję się zasadę winy - wyjątek dot. jednak tylko kierowcy, w którego pojeździe znajdowali się przewożeni z grzeczności). 

Odpowiedzialność ubezpieczyciela.

Posiadacz pojazdu mechanicznego jest obowiązany zawrzeć umowę obowiązkowego ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem pojazdu. Przeważająca część szkód wynikłych z wypadków drogowych pokrywana jest właśnie przez zakłady ubezpieczeń. Nie oznacza to oderwania wypłaty świadczenia z ubezpieczenia OC od wskazanych wyżej zasad odpowiedzialności. 

Z ubezpieczenia OC posiadaczy pojazdów mechanicznych przysługuje bowiem odszkodowanie, jeżeli posiadacz lub kierujący pojazdem mechanicznym są obowiązani do odszkodowania za wyrządzoną w związku z ruchem tego pojazdu szkodę, będącą następstwem śmierci, uszkodzenia ciała, rozstroju zdrowia bądź też utraty, zniszczenia lub uszkodzenia mienia.

Za szkodę powstałą w związku z ruchem pojazdu mechanicznego uważa się również szkodę zaistniałą podczas i w związku z wsiadaniem do pojazdu mechanicznego lub wysiadaniem z niego, bezpośrednim załadowywaniem lub rozładowywaniem pojazdu mechanicznego, zatrzymaniem lub postojem takiego pojazdu. Ubezpieczeniem OC posiadaczy pojazdów mechanicznych jest objęta odpowiedzialność cywilna każdej osoby, która kierując pojazdem mechanicznym w okresie trwania odpowiedzialności ubezpieczeniowej, wyrządziła szkodę w związku z ruchem tego pojazdu.

Podsumowując...

Przesłany opis jest zbyt enigmatyczny by z całą pewnością stwierdzić który z Panów jest odpowiedzialny za zaistniałe zdarzenie. Jeżeli kierujący drugim pojazdem uważa, że to Pan ponosi winę za wypadek - będzie musiał to udowodnić w sprawie sądowej (zainicjowanej przez niego samego), mającej za przedmiot stosowne roszczenia odszkodowawcze. Możliwe jest wytoczenie powództwa zarówno przeciwko Panu osobiście (proszę w takim przypadku koniecznie pamiętać o tzw. przypozwaniu ubezpieczyciela!) jak i Pana ubezpieczycielowi (najczęstszy przypadek w praktyce). Gdyby to od Pana zasądzono świadczenia - nie wyłącza to domagania się ich pokrycia (albo zwrotu zapłaconych przez Pana kwot, gdyby do tego już doszło) od zakładu ubezpieczeń.

Proszę dodatkowo pamiętać, że zaspokojenie lub uznanie przez posiadacza pojazdu objętego ubezpieczeniem obowiązkowym odpowiedzialności cywilnej, roszczenia o naprawienie wyrządzonej szkody, nie ma skutków prawnych względem ubezpieczyciela, jeżeli ten nie wyraził wcześniej na to zgody. Odradzane jest zatem np. "samodzielne" zawieranie ugody w sprawie odszkodowawczej. Natomiast ustalenia wydanego w postępowaniu karnym prawomocnego wyroku skazującego co do popełnienia przestępstwa wiążą sąd w postępowaniu cywilnym, przy czym osoba, która nie była oskarżona, może powoływać się w postępowaniu cywilnym na wszelkie okoliczności wyłączające lub ograniczające jej odpowiedzialność cywilną.